B

Budino - czyli prowadź mnie krok po kroku po wnętrzu

    Nie korzystać z GPS w smartfonie? Dziś sobie tego po prostu nie wyobrażamy. Nawet będąc pierwszy raz w obcym mieście, na drugim krańcu Europy, możemy jeździć swobodnie czy znaleźć restaurację. To niezmiernie ułatwia codzienne życie.  
    A co by było, gdybyśmy krok po kroku mogli  być prowadzeni wewnątrz budynków? Na przykład w muzeum lub markecie? Postawiliśmy sobie za cel stworzenie prototypu nawigacji, dzięki której  będziemy prowadzeni od drzwi do drzwi. Przede wszystkim jako narzędzia do działań typu remarketing.

    T

    Technologia

    Analizująć różnych technologie, które mogłyby być odpowiednikiem systemu GPS wewnątrz budynków, zależało nam na nowatorskim podejściu do problemu. Najpierw opracowaliśmy system anten nasłuchujący unikatowych “odcisków palca” każdego urządzenie z modułem WiFi. Podstawą działania tego układu, była obserwacja, że każdy telefon z uruchomionym modułem WiFi, wysyła zapytania o dostępne sieci bezprzewodowe. Wówczas niejako “przedstawia się” swoim unikatowym podpisem.
    Skoro każde urządzenie miało unikatowy odcisk, mogliśmy je wykryć na określonym obszarze oraz opracować system przypisanie konkretnego odcisku palca do danej osoby. Zdecydowaliśmy to pokazać za pomocą strony internetowej, na której mogliśmy oznaczyć każdą osobę ze smartfonem w kuchni.

    Napisaliśmy algorytm, połączyliśmy z układem trzech kierunkowych anten WiFi. Wszystko po to, by wiedzieć kiedy urządzenie jest w pobliżu, a dokładniej, że znajduje się na zadanym przez nas obszarze, o średnicy jednego metra. Testy przeprowadziliśmy w firmowej kuchni Jung von Matt Limmat z Zurychu.
    W

    Wizualizacja

    Strona internetowa pokazywała przemieszczanie się użytkowników smartfonów w czasie rzeczywistym. Na tej swego rodzaju mapie, każdy był inną postacią, a jej niepowtarzalnym kształcie, której wielkość była zależna od częstotliwości wizyt w kuchni. Wyodrębniliśmy te postacie, które niedawno były widziane w pobliżu, oraz te które w danej chwili znajdowały się w centrum obserwacji. Łącznie zarejestrowaliśmy setki odcisków, a dodatkowo wyselekcjonowaliśmy te najczęściej pojawiające się.
    W ten sposób poznaliśmy zwyczaje pracowników Jung von Matt Limmat z Zurychu. Opisane powyżej funkcje to tylko wycinek z informacji, które można by monitorować rozwijając przygotowany prototyp. A to daje sporo możliwości obserwacji konsumentów w pomieszczeniach zamkniętych i dostosowania taktyk marketingowych.